• Terapia

    Psycholog wcale nie jest taki zły.

    Obawy Właściwie wypadałoby zacząć od tego, skąd w ogóle wziął się pomysł, by rozpocząć terapię u psychologa. O tym, że na taką terapię muszę pójść wiedziałem już dawno temu. Zawsze jednak coś stawało mi na drodze. To coś, to były moje wymówki, a po części strach przed wytykaniem palcami. W miejscowości skąd pochodzę, lekarz od głowy był kojarzony z jednym – z wariatami. Chodzisz do psychiatry? Jesteś wariat. Psycholog? Z pewnością debil, lepiej na niego uważać… Trochę to siedziało w głowie, jednak nadszedł moment, gdzie uprzedzenia i wymówki musiałem wsadzić sobie w kieszeń i na terapię po prostu pójść.  Geneza Właściwie odkąd pamiętam, w swoich myślach zapędzałem się w niebezpieczne…