• O ludziach,  Strona Główna

    Znajomi nieznajomi…

    Dziś w zasadzie będzie o tym, jak po raz kolejny zawiodłem się całkowicie na ludziach. I to tak totalnie. Jeśli ktoś mnie dziś zapyta, dlaczego tak bardzo ich nie lubię, to moja odpowiedź będzie jedna. Bo kurwa nie można na nich polegać.  Wyobraźcie sobie sytuację. Zapisujecie się z żoną(wtedy z narzeczoną) dajmy na to na kurs tańca. Wciąga Was to, uczęszczacie na zajęcia regularnie. W pewnym momencie zaczynają się tworzyć znajomości. Nawiązujecie kontakt z innymi osobami, najczęściej z innymi parami. Od słowa do słowa, tu jakieś piwko, tu wspólny wyjazd – normalna kolej rzeczy. Wszyscy znamy to z autopsji. W pewnym momencie zaczynacie ze sobą współpracować nad różnymi projektami w…

  • Terapia

    Psycholog wcale nie jest taki zły.

    Obawy Właściwie wypadałoby zacząć od tego, skąd w ogóle wziął się pomysł, by rozpocząć terapię u psychologa. O tym, że na taką terapię muszę pójść wiedziałem już dawno temu. Zawsze jednak coś stawało mi na drodze. To coś, to były moje wymówki, a po części strach przed wytykaniem palcami. W miejscowości skąd pochodzę, lekarz od głowy był kojarzony z jednym – z wariatami. Chodzisz do psychiatry? Jesteś wariat. Psycholog? Z pewnością debil, lepiej na niego uważać… Trochę to siedziało w głowie, jednak nadszedł moment, gdzie uprzedzenia i wymówki musiałem wsadzić sobie w kieszeń i na terapię po prostu pójść.  Geneza Właściwie odkąd pamiętam, w swoich myślach zapędzałem się w niebezpieczne…

  • O mnie

    Czas start! Cześć, jestem G.

    Na początku wypadałoby się przedstawić. Ja tego nie zrobię. W dalszej części postaram się wyjaśnić dlaczego. Musicie wiedzieć, że jestem introwertykiem. Znerwicowanym introwertykiem. Gościem, którego wkurza wszystko po kolei. Najmniejsza pierdoła jest w stanie dokumentnie wyprowadzić mnie z równowagi. Typem, który raczej z charakteru niż na złość, jest nieprzyjemny w obyciu. Po prostu dla ludzi jestem często nieprzyjemny. Dla rodziny i żony niestety też… Blog ten powstał m.in. dlatego, że przekroczyłem w ostatnim czasie pewną linię. Granicę frustracji. Mam dość swojego życia i tym jak to wszystko wygląda. Mam dość swoich introwertycznych i społecznych fobii. Chcę przestać widzieć wszędzie problem. Chcę móc bez skrępowania i strachu otworzyć się na ludzi.…